Na imieninach Grigi
Widzowie przychodzący na Grigę starają się zająć miejsca w pierwszych rzędach, bo od nich zaczyna się częstowanie wódką. Nie ma trzeba się jednak przepychać butelki z siwuchą (to całkiem dobra wódka!) wędrują po całej sali, bo rzadko kto ma odwagę wychylić szklaneczkę. W sobotę jedna butelka wróciła do aktorów niemal nietknięta.
„Grigę” Piotra Siekluckiego kielecka publiczność mogła zobaczyć w maju na dwóch zaledwie przedstawieniach. Wcześniej spektakl przygotowany przez studentów PWST w Krakowie krakowska publiczność uznała za największe komediowe wydarzenie artystyczne młodego teatru roku 2004, a potem posypały się wspaniałe recenzje z przeróżnych festiwali i nagrody. Dobrze, że spektakl wrócił do Kielc i na stałe zagości w teatrze Żeromskiego.
Piotr Sieklucki nie lubi sztampy i utartych ścieżek więc nawet takiego klasyka jak Czechow przerobił na własną modłę. Z kilku opowiadań stworzył spektakl barwny i prawdziwie wzruszający.
Oto trójka przyjaciół ze szkoły spotyka się na imieninach jednego z nich, tytułowego Grigi. Impreza suto polewana, bo trudno nazwać to zakrapianiem, jest próbą powrotu w dawne, dobre czasy. Wesołe wspomnienia Soni, Pietki i Grigi przeplatają się z gorzkimi uwagami o życiu, które żadnego z nich nie rozpieszczało. Wszyscy są przegrani, skłóceni ze światem a z młodzieńczych marzeń nie zostało nic. W tej jedynej jakiej dane im był zakosztować bliskości, cała trójka szuka ratunku przed samotnością. Raz jest śmieszno, raz smutno.
Wszystko w klimacie starej Rosji, z piosenkami, gadżetami i zapachem śledzia w occie rozchodzącym się po widowni. Ten zapach i butelki wódki, które wędrują w ramach poczęstunku między publiczność sprawiają, że sami czujemy się gośćmi Grigi.
Pomaga nam w tym doskonała, brawurowa gra aktorów. Są autentyczni i to ich zasługa, że widzowie do końca biesiady siedzą jak zahipnotyzowani.
Lidia Cichocka, Echo Dnia, 17 września 2007
„Griga” wg prozy Antoniego Czechowa, kielecka premiera wrzesień 2007.
Adaptacja i reżyseria: Piotr Sieklucki, obsada: Aneta Wirzinkiewicz, Dominik Nowak, Piotr Sieklucki.
|